Zwykły bohater i zwykłe dzieci

17 Styczeń 2015, 14:27 | Aktualności

Współpraca z małymi dziećmi to zawsze coś wyjątkowego. To wyzwanie. Takie wyzwanie dziś podjęliśmy. Ale w najważniejszej chwili schowaliśmy się na plecami Sebastiana.
W ramach naszej akcji polegającej na spotkaniu dzieci z przedstawicielami ciekawych zawodów zaprosiliśmy dziś do dwóch szczecińskich przedszkoli fotoreportera. Fotoreportera wyjątkowego - i śmiało tak można napisać, bo to nie banał. Sebastian Wołosz to fotoreporter "Głosu Szczecińskiego", ale przede wszystkim człowiek o bardzo wysokich zasadach moralnych. Jak patrzę na takich ludzi, to przychodzi mi do głowy ciągle to samo stwierdzenie: gdyby tylko tacy byli na świecie, to ten świat byłby świetny.
Sebastian Wołosz to także bohater opinii publicznej. Stało się tak po pewnej historii, nagłośnionej później przez TVN 24. Jechał motocyklem, kiedy zobaczył kierowcę samochodu osobowego, który potrącił dwójkę dzieci z opiekunką, a potem uciekł z miejsca wypadku. Sebastian ruszył za nim w pościg i zatrzymał mężczyznę. - Próbowałem wejść mu przez szybę do samochodu i wyciągnąć kluczyki - opowiadał. I tak został "Zwykłym Bohaterem". Zwykłym niezwykłym.
No i dziś (o rany - to już wczoraj) przyjechał do "Chochlika" przy ul. Piotra Skargi i do "Tęczowej Łąki" przy ul. Zaleskiego, by pokazać swoje aparaty. I porobić zdjęcia. I pokazać, co zrobił. I dać maluchom szansę zrobienia swojej pierwszej fotki.
No i popatrzcie. To na razie zdjęcia mojej Szanownej Małżonki. Zdjęcia Sebastiana wrzucimy jak się ogarnie czasowo, bo ma chłop co robić.